Dom dobry – film dobry
Dom dobry
Dom dobry
„Dom dobry” to film, koło którego nie można przejść obojętnie. Tak, jak koło PRZEMOCY nie można przejść obojętnie. Nie można i nie powinno się. A jednak jak się okazuje - można… I jest to smutne, bo jak pokazuje reżyser - jest przyzwolenie społeczne, instytucjonalne czasami i kościelne.
Uważam, że film „Dom dobry” jest szalenie potrzebny. Przed obejrzeniem filmu, czytałam komentarze, że film jest mocny i że szokuje. Po obejrzeniu filmu, uważam, że film szokuje, bo ma szokować! Przemoc ma nas szokować. Nie powinno być zgody i akceptacji na jakiekolwiek przejawy przemocy.
Film pokazuje studium przypadku kobiety, która wpada w spiralę przemocy. Na przykładzie bohaterki możemy się zastanawiać, jak do tego doszło, czy mogła tego uniknąć. Co takiego „zadziało” się w jej życiu, że dała się wciągnąć w toksyczną relację? Po filmie wraz z członkami Stowarzyszenia Ad Astra w Sosnowcu wspólnie rozmawialiśmy na ten temat. Poruszaliśmy też inne treści, bo film jest wielowątkowy. I mam wrażenie, że warstwa szokującej przemocy jest tak mocna dla widza, że przykrywa wiele innych ważnych tematów, o których film też mówi. O rodzinach, o relacjach, o uzależnieniach, o żałobie, o wielu powodach, które przyczyniają się do tego, że możemy zgubić siebie i wpaść w zależności i w nich utknąć. W którym momencie główna bohaterka powinna wycofać się z relacji? Okazuje się, że można dojść do wniosku, że wtedy, gdy ją uderzył. Ale czy naprawdę należy czekać do tego momentu??? Czy wcześniej nie można zobaczyć tych wszystkich „czerwonych flag”, które pomagają wyciągać prawidłowe wnioski? Dlatego też myślę, że film może być taką bazą edukacyjną – na co zwracać uwagę już na samym początku – każdej znajomości, nie tylko relacji. Czy jeśli obiecał, że przyjdzie na Pasterkę, a nie przyszedł, to czy „przymykać” dalej oczy na kolejne kłamstwa? Jest to rodzaj przyzwolenia dla kłamcy, by kłamał dalej i sygnał, że druga strona pozwala sobie / chce być okłamywaną. W życiu zazwyczaj pomijamy, te wszystkie drobne, ale szalenie ważne sygnały, na które powinniśmy być uważni. Czy to miłe jak partner pokazuje krępujące zdjęcia w towarzystwie, żeby się pośmiać? Czy to miłe, dla bohaterki kiedy słyszy: no widzisz, mówiłem ci kochanie, że to łatwe, „każdy debil” może nauczyć się prowadzić auto ... Bo czy to jest komplement dla bohaterki, że opanowała prowadzenie samochodu czy zniewaga ???? Nie będę już wspominać o wulgaryzmach, które dobitnie świadczą o przemocy werbalnej. Ale jeśli dajemy zgodę na drobniejsze złośliwe uwagi, to dajemy też zgodę na kolejne kroki przemocy... psychicznej, ekonomicznej, fizycznej.
Świetnie pokazany jest w filmie „przegląd” uczniów głównej bohaterki, którzy też doświadczają przemocy w swoim życiu. A główna bohaterka koryguje formę gramatyczną, nie zwracając uwagi na treść, którą „widać” w postaci podbitego oka kobiety, czy dziecka, które jest nieczułe względem zwierząt. Przemoc rodzi przemoc. To jedno z ważniejszych przesłań tego filmu, jak sądzę. Zgoda na przemoc - rodzi dalszą przemoc. Nasz brak reakcji i nasza obojętność to przyzwolenie by działa się krzywda innym. Bo przecież przemocy może doświadczać też bity mężczyzna przez żonę, czy siostra zakonna w zgromadzeniu.
„Dom dobry” pokazuje też, jak trudna jest praca osób, które pomagają tym, którzy utknęli w „błędnym kole wyuczonej bezradności”. Jak ta praca rodzi wiele frustracji, jak bardzo potrzebna jest determinacja i wiara w słuszną sprawę. Oprócz wszystkich trudnych treści, film ma również bardzo budującą warstwę narracyjną – są osoby, są miejsca, które działają i są skuteczne w niesieniu pomocy. Pomagają przetrwać najtrudniejszy czas. I jeszcze to, co budzi optymizm – to grupa wsparcia! Dobrzej jest mieć wokół siebie osoby szczere, które zawsze wyciągną pomocną dłoń. W grupie jest łatwiej, w grupie jest siła i moc. Mocniejsza od przemocy. Człowiek, co pokazuje film, ma zawsze opcję, którą drogę wybierze – dalszej przemocy i zemsty, czy drogę odzyskania własnej godności i szacunku.
Bądźmy wrażliwi na to co dookoła nas. Nie akceptujmy krzywdy, nie bądźmy obojętni, NIE ZGADZAJMY SIĘ NA PRZEMOC. Żadną.
_